W tym roku schudniesz!

Więcej niż 3 na 4 Polaków w rok 2015 weszło z noworocznymi postanowieniami. Najwięcej, bo aż 26% osób chciało… stracić na wadze. Szczęśliwców, którym się to udało, było jednak niewielu. Podobnie będzie zapewne także w tym roku chyba że… właściwie się do tego zabierzesz!

Ustal sobie realny cel

Warto zacząć od określenia, co dokładnie chcesz osiągnąć. Nie może być to cel zbyt ambitny, bo trudność jego osiągnięcia może szybko zniechęcić do podejmowania jakichkolwiek wysiłków. Z drugiej strony, jego spełnienie musi dawać satysfakcję i poczucie dumy z własnych możliwość, jego zdobycie nie może więc przyjść Ci zbyt łatwo. Zdrowe tempo chudnięcia to 0,5-1,0 kg na tydzień. Możliwe jest ono bez drastycznego ograniczania porcji, jednak, by taki spadek uzyskać, konieczne jest nieco wyrzeczeń – nic co cenne nie może przychodzić bez nich.

Tyć powoli, chudnąć szybko

Masa ciała rośnie zwykle niepostrzeżenie. Stopniowo, przez całe lata w szafie gromadzą się coraz większe pokłady ubrań, z których już wyrośliśmy, a własny obraz w lustrze powoli staje się coraz mniej zadowalający. Od procesu chudnięcia oczekujemy zwykle jednak czegoś zupełnie odwrotnego – ma być szybki, gwałtowny, spektakularny, wzbudzać podziw i oklaski. W tym miejscu jest jednak czas na zdrowy rozsądek. Szybki spadek masy ciała to większe ryzyko problemów zdrowotnych, m.in. pojawienia się kamicy żółciowej, zdecydowanie gorsze samopoczucie, wynikające ze zbyt niskiej podaży kalorii, ale także mniejsze prawdopodobieństwo, że ciężko wypracowaną masę ciała uda się utrzymać dłużej. Zdecydowanie bardziej godne podziwu jest więc stopniowe gubienie kilogramów, które nie wynika z restrykcyjnej diety, ale przyjęcia nowego, zdrowszego modelu życia, z którym zaprzyjaźnimy się już na stałe. Czas na porządek w garderobie – wyrzucenie za dużych ubrań – i w życiu – zmiany, dzięki którym nigdy więcej takie rozmiary nie będą Ci potrzebne!

Od czego zacząć?

Zasady zdrowego żywienia zna każdy, niewielu z nas jednak je stosuje. Zwykle sami doskonale wiemy, co robimy źle i brak nam tylko silnej woli, by zacząć to zmieniać. Jeśli Twoim celem na ten rok jest schudnąć, zacznij od diagnozy problemu. Usiądź i na spokojnie zastanów się, które nawyki najbardziej przeszkadzają Ci w redukcji masy ciała, wypisz je. Następny krok to uporządkowanie ich
w odpowiedniej kolejności – zaczynając od tych, które zmienić Ci będzie najłatwiej, a kończąc na tych najtrudniejszych do poprawienia. Pomóc może punktowanie każdego z zachowań od 1 (łatwy do poprawy) do 10 (zmiana prawie niemożliwa). Teraz już wiesz, nad czym będziesz pracować!

Metoda małych kroków

Zmiany wprowadzaj stopniowo – postawienie od razu całego życia na głowie nie jest najlepszym pomysłem. Szybko zatęsknisz za choćby odrobiną przyjemności. Jednorazowe wyłamanie się ze ścisłego reżimu zwykle pociąga za sobą kolejne, coraz znaczniejsze odstępstwa, a w dalszej perspektywie całkowite porzucenie powziętych postanowień.

Zdecydowanie większe szanse na sukces da Ci wybranie kilku mniejszych postanowień i wdrażanie ich kolejno w życie. Wybierz jedno zadanie i skup się na nim – nie warto dzielić uwagi, bo wtedy nic nie zostanie zrobione naprawdę dobrze! Najlepszy efekt da oczywiście zmiana nawyków określonych w poprzednim punkcie jako nieprawidłowe, a stosunkowo łatwe do zmiany, jeśli jednak nie wiesz, z czego wynika Twój problem z kilogramami, podejmij postanowienia, które przynoszą oczekiwany skutek u większości z nas (bo błędy też często popełniamy te same!):

  1. Codziennie przed wyjściem z domu zjem śniadanie.
  2. Każdego dnia wypiję minimum 2 l niegazowanej wody mineralnej.
  3. Po słodycze będę sięgać wyłącznie w weekendy.
  4. Przynajmniej 2 razy w tygodniu wybiorę się na 30 minutowy spacer.
  5. Zamienię białe pieczywo, ryż i makaron na ich pełnoziarniste odpowiedniki.
  6. Zrezygnuję ze słodzonych napojów.
  7. Zrezygnuję ze słodkości ze sklepu / cukierni na rzecz tych, które przygotuję samodzielnie.
  8. Ostatni posiłek będę zjadać nie później niż 2 godziny przed położeniem się do łóżka.
  9. Każdego wieczoru przygotuję posiłek, który zabiorę ze sobą następnego dnia do pracy.
  10. Powstrzymam się od podjadania czegokolwiek między posiłkami w pracy.

Nie warto się spieszyć. Kolejne wyzwanie stawiaj sobie dopiero wtedy, gdy poprzednie stało się dla Ciebie czymś zwyczajnym, standardem, bez którego nie wyobrażasz sobie życia. Wzięcie na swoje barki zbyt wielu zadań jednocześnie może okazać się trudne do udźwignięcia, a Ty na realizację postanowień masz przecież calutki rok!

Gdy efekty nie cieszą…

Może okazać się, że mimo wkładania sporego wysiłku w zmianę nawyków żywieniowych, waga ani drgnie. Warto wtedy przyjrzeć się uważnie naszym poczynaniom i zastanowić się, jak ściśle trzymamy się początkowych założeń. Jeśli trochę za mocno się od nich oddaliliśmy, warto jak najszybciej wrócić na właściwe tory. Jeśli jednak nie masz sobie nic do zarzucenia, rozważ skorzystanie z pomocy specjalisty. Pomoże Ci w tym także dedykowany catering dietetyczny. W takiej diecie pudełkowej dietetyk przeanalizuje Twój dotychczasowy sposób żywienia i na tej podstawie zaproponuje plan żywieniowy dopasowany do Twoich potrzeb, a następnie będzie towarzyszyć Ci w drodze do celu, wspierając i odpowiadając na pytania. Zapraszamy także do śledzenia naszego profilu na Facebooku i przyłączenie się do akcji „W 366 dni fit z Apet’eat ”.

Podejmij wyzwanie i zawalcz o piękną sylwetkę w 2016 roku!

W 366 dni it z Apet’eat #2

W 366 dni it z Apet’eat #3

Porady Apet’eat

Ewelina Bancerz
Dietetyk i Konsultant Klienta Apet’eat

ewelina_bancerze